sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział Dwudziesty

Następnego dnia obudziłam się z nieco lepszym samopoczuciem. Chwyciłam za leżący obok mnie telefon. Była godzina dwunasta, na szczęście sobota. Przypomniałam sobie wczorajsze zdarzenie. Obiecałam mu, że przyjdę na jego wystawę, choć tak naprawdę wolałabym siedzieć z książką w ręku w moim zakątku. Ogarnęłam nieco salon, na stoliku było pełno szklanek. Później weszłam do niewielkiej, aczkolwiek przytulnej kuchni i przygotowałam sobie skromne śniadanie. Gdy skończyłam jeść, usłyszałam donośne pukanie do drzwi. Nie spodziewałam się gości, toteż niechętnie zwlekłam się z krzesła i poszłam zobaczyć kto to. Za drzwiami stała Isabelle, moja przyjaciółka z czasów podstawówki.
- Cześć ! - przywitała się wymachując czymś przed moimi oczami - Zobacz co dla ciebie zdobyłam.
Tym przedmiotem była długo poszukiwana przeze mnie książka mojej ulubionej autorki.
- Gdzie ją znalazłaś ? - zdumiałam się
- W antykwariacie koło studia nagraniowego. Byłyśmy dzisiaj z Katie na próbie Linkin Park, ich wokalista jest  moim przyjacielem.
- Wchodź do środka, napijesz się czegoś ?
- Nie, dziękuję , zaraz zmywam się do domu. O dwudziestej jestem umówiona.
- Ja też - odpowiedziałam - Gdzie idziesz ?
- Na wystawę do Art Studio. Mój znajomy, założyciel LP ma ją dzisiaj.
- Hm, ma na imię Mike, czy coś w tym stylu ? - zapytałam lekko zaskoczona
- Tak, skąd wiesz ? - zaciekawiła się
- Zdołałam go wczoraj poznać w dość niemiłych okolicznościach.
- Serio ? Opowiadaj - nakazała niepewnie uśmiechając się
- Po wykładzie wstąpiłam do galerii, co piątek jest darmowy wstęp. Oglądałam jego prace, kiedy ten nie zauważając mnie, trącił mnie w głowę. Straciłam przytomność i obudziłam się w jego ramionach.
- Wczoraj był bardzo roztargniony, przez tą wystawę.
- Tego nie wiem, później stwierdził, że mój stan jest krytyczny i musi mnie odwieźć  do domu. Na koniec zaprosił mnie dzisiaj na całą tą uroczystość.
- To świetnie ! - twarz przyjaciółki natychmiast rozpromieniła się - Nie będę sama.
- Eh, jeśli o to  chodzi, nie wiem czy przyjdę.
- Dlaczego ? - zapytała posępnie
- Nadal czuję lekki dyskomfort. Mam nadzieję, że to przejdzie.
- Musiał cię nieźle uderzyć - zaśmiała się
- Tak. Zawsze to przytrafia się mnie.
- Wiesz, czas na mnie. Wpadnę po ciebie o wpół do ósmej I nie ma słowa "nie".

* * *

Po całym dniu leniuchowania zdałam sobie sprawę, że muszę iść na tą wystawę. Tak bardzo mu na tym zależało, tym bardziej obiecałam mu to. Nie miałam pojęcia w co się ubrać. W mojej szafie dominowały sportowe ubrania i kilka eleganckich koszul. Przypomniałam sobie, że w składziku mam karton z moimi starymi sukienkami. Przejrzałam je wszystkie. Uznałam, że klasyczna mała czarna przed kolano będzie się nadawać. Spięłam włosy w niezdarnego koczka na czubku głowy. Przed dwudziestą Belle czekała już na mnie przed domem.
- Chodź ! - powiedziała ciągnąc mnie za rękę do czarnego jeepa .
Niepewnie wsiadłam do samochodu. Jak się okazało obok kierowcy siedział Mike.
- Miło cię widzieć - powiedział do mnie - To Chester - wskazał na siedzącego obok faceta
- Czeeść ! - krzyknął wesoło podając mi dłoń - Fajnie, że znacie się z Isabelle. Ostatnio grono naszych znajomych znacznie się powiększa - zachichotał.

* * *

Kilka minut później byliśmy już na miejscu. Zagadani Chester i Isabelle szli przed nami, natomiast ja i Mike powolnie kierowaliśmy się do wejścia.
- Jak głowa ? - zapytał
- Lepiej - powiedziałam
Nagle za nami pojawiła się czteroosobowa grupka mężczyzn. Jeden z nich poklepał mnie po plecach, po czym powiedział :
- Mikey już tak ma, że działa na kobiety powalająco - rechotał
- Brad ! - zdenerwował się
- No dobra .
- Skoro jesteśmy w temacie, to reszta naszego zespołu : Brad, Dave, Rob i Joe.
- Miło mi - wydukałam każdemu po kolei podając dłoń
W galerii panował tłok.
- Mówiłeś, że nie będzie dużo osób !
- No i tak jest - uśmiechnął się serdecznie - Bywało gorzej. Pokażę ci moje nowości - zadecydował chwytając mnie za dłoń
Po chwili zniknęliśmy w tłumie.

4 komentarze:

  1. nic tylko czekać na następny :)
    weny życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że tak krótko :c ciekawe czy coś będzie miedzy Shinodą a Ann xD życzę wieeeelkiej weny i z niecierpliwością czekam na następny rozdział. Zapraszam do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pracuję już nad dłuższym rozdziałem :) Prawdopodobnie dzisiaj go opublikuję :)

      Usuń