- Kto pierwszy ? - zapytał Mike
- Ja ! Ja chcę ! - wykrzykiwał Brad biegnąc w kierunku obiektu
- Idę z wami - powiedziałem
- Ja też - dopowiedział Dave
Rob i Joe nie byli entuzjastycznie nastawieni do naszego pomysłu, więc zostali na brzegu z naszymi szpargałami. Oczywiście Hahn, jak to on : postanowił nagrać kolejny odcinek do LPTV.
- Mike, wiesz co robisz ? - zapytał Phoenix patrząc na Shinodę
- Tak, dam sobie radę.
Płynęliśmy wzdłuż jeziora ściśnięci na łódce.
- Ale jazda. Przyspiesz, Mikey - śmiał się Brad
- Jak sobie życzysz.
Nagle coś trzasnęło i strumyk wody wlewał się " na pokład". Chwilę później łódka zachwiała się w bok i wszyscy wylądowaliśmy w lodowatej wodzie na środku jeziora. Na szczęście sięgała nam ramion.
- Ktoś mi wytłumaczy, co dokładnie się stało ? - rechotał Delson
Mike nie mógł się opanować, podobnie ja i Dave. Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
- Utknęliście tam? - krzyczał Rob - Mamy świetną pamiątkę z wakacji !
* * *
Cali mokrzy szliśmy do samochodu. Postanowiliśmy wracać do Los Angeles, w końcu skończyły nam się rzeczy na zmianę. Drugim powodem powrotu był fakt, iż niedługo mieliśmy ruszyć w trasę koncertową, co oznaczało wiele prób. Ruszyliśmy.
- Hm, czyli co zabawnego nas tu spotkało ? - zapytał Dave
- Najpierw to, że nie umiałem złożyć namiotu, a potem jeszcze go rozwaliłem - powiedział Brad
- Numer dwa : zostawienie cię na dachu jeepa w okropną ulewę - dopowiedziałem
- Trzy : sytuacja z łódką - dokończyli chórem
- Czeka nas miesiąc pracy, a później znowu możemy tu wrócić - powiedział Mike
- Tak, tylko następnym razem nie ruszam namiotu, ani nie śpię na dachu.
- Mogłeś spać w samochodzie - powiedział Joe
- Tak ? Mogłem, tyle, że zająłeś całe miejsce - stwierdził uśmiechnięty Delson
Nagle naszą rozmowę przerwała muzyka z serialu "z Archwium X". Powstrzymując śmiech spojrzeliśmy na Dave'a.
- Kurczę, a jednak ktoś odważył się zadzwonić - powiedział sięgając do plecaka - Halo ? Tak, Rick, już wracamy. Jutro będziemy w studiu o 10.00. Do zobaczenia.
- Hm, Rubin ?
- Tak, pytał, czy będziemy na próbie. Wracając do tematu, mówiłem ci, Chazz, że mam świetny dzwonek - zaśmiał się Phoenix
- Hahaha, świetny - skomentowałem
Wspólny wyjazd był nam potrzebny. Odpoczęliśmy trochę od naszej pracy. Szkoda, że musieliśmy już wracać.

